Dawno mnie tutaj nie było. Mam przez to straszne wyrzuty bo nie lubię zaniedbywac czegokolwiek. Dzisiaj chciałabym podzielić się z wami przemysleniami na temat jak bardzo potrzebna jest nam w życiu wiara w cokolwiek i nie chodzi mi o znaczenie słowa wiara w kontekście religijnym tylko o wiarę we własne możliwości,marzenia,miłość itp. W mojej ukochanej bankowej krainie Nibylandii za każdym razem, gdy któreś dziecko przestaje wierzyć we wróżki jedna z nich umiera, ale gdy ta sama osoba która utraciła wiarę ja odzyska wróżka ożywa. Znam dziewczynę, z która byłam kiedyś bardzo blisko, a teraz praktycznie ze sobą nie rozmawiamy. Jedna z przyczyn jest to ze jej osoba to moje całkowite przeciwieństwo miedzy innym pod tym względem iż brak jej wiary w swoje możliwości. To smutne bo taka postawa przekreśla wiele szans w większości dziedzin życia. Gdybym nie wierzyła ze będzie dobrze to prawdopodobnie bym miała całe pocięte uda, a tak skończyło się na jednej ranie. Ostatni przykład na ta jak bardzo wiara jest ważna jest moja ukochana postać w świecie mody Coco Chanel. Coco, gdy miała 20 kilka lat uwierzyła ze może zrobić rewolucje w modzie. Gdy zaczynała karierę była sierotą, która wychowała się w klasztorze w Aubazine, a gdy umierala znał ja na cały świat. Dzięki niej kobiety mogą nosić spodnie i sukienki w których nie wyglądu jak średniowieczne dziewice.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz