piątek, 16 sierpnia 2013
#18
Ten post chciałabym poświęcić osobie która jest jedną z najważniejszych w moim życiu. Ma to być moje podziękowanie za wszystko co było dotychczas i za to co sie wydarzy. Mnie wiecej 7 miesięcy temu siedziałam na ławce i rozmawiałam z tą osobą jakbyśmy sie znali od zawsze. Otworzyłam sie przed praktycznie nieznanym mi człowiekiem i w zamian dostałam to samo. Jak myśle o tym przychodzi mi na myśl piosenka z Miss Saigon "Ostatnia noc swiata". Myśle że poznawałam wtedy uczucie bliskości tak jak Kim we wspomnianym wcześniej musicalu. Tylko, że były to dwa skrajne rodzaje bliskości, ja poznałam prawdziwego przyjaciela. Przyjaciela dzięki któremu w pewnym momencie nie utknęłam w pewnym gównie bo miałam poczucie że jeśli to zrobię to go stracę, przyjaciela dzięki któremu pozbylam sie części moich kompleksów i dzięki któremu nie boje sie być sobą i spełniać marzeń. Przyjacielu chciałabym ci powiedzieć dziękuje i obiecuje że cokolwiek sie zdarzy zawsze będę miała miejsce dla ciebie w swoim sercu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz