sobota, 2 marca 2013

#5

Dorastamy. Poznajemy smak życia z dobrej i złej strony. Zaczynamy rozumieć dlaczego Piotruś Pan nie chciał dorośnąć. U każdego objawia sie to inaczej, ale jest to zjawisko nieuniknione. U mnie to wygląda w ten sposób, że w dobrze znanych mi historiach widze drugie dno ; Gnijąca panna młoda nie jest już zwykłą bajką, tylko historią o poświeceniu i prawdziwej miłości, Piekna i bestia to nie historia ksieżniczki, lecz opowieść o tym jak pozbywać sie uprzedzeń spowodowanych wyglądem drugiej osoby. Można podawać dużo przykładów, ale nie w tym rzecz. Chodzi o to jak bardzo sie zmieniamy, rzeczy, które mnie przed miesiącem bawiły teraz wydają mi sie żałosne. Coraz bardziej widze jak słowa przez nas wypowiadane  mogą skrzywdzić uczucia innych i jak bardzo to robią. Mam potrzebe rozmawiania z ludźmi na tematy egzystencjalne, jednak nie ma takich osób, które by w całości zaspokoiły to pragnienie. Znalazłam osobe najwspanialszą na świecie, ale rzadko sie widujemy. Widze w niej coś czego nie mają inni, coś niezwykłego, coś co pozwoli nam trwać przy sobie tak jak z nikim innym nie trwałam i pozwoli nam zostać przyjaciółmi na zawsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz